– Niech pani zaczeka – odezwała się niespodziewanie pani Cowlings. .
– Staram się – odparła Karen i sięgnęła po paczkę papierosów do torebki. – Masz coś przeciwko temu, żebym zapaliła?. Wreszcie w gąszczu słów pojawił się rozkaz z dowództwa operacji, adresowany do Stiffa Hardwicka.. – Wydał pan rozkaz? – powtórzył z niedowierzaniem prezydent.. - Co to za grupa, która was wspiera, Don?. – Dwaj pozostali powinni być niedaleko – mruknął Handy.. Wiem, że było ich tyle, ponieważ wszystkie policzyłem. Chciałem wiedzieć, jak. 175. Złość. - Cały czas oszukuję wszystkich dookoła..
